Trochesmy tu za dlugo zabawili, bosmy sie zagapili i nam hindusi wykupili wszystkie miejscowy w pociagach, do Himaccial Pradesh jedziemy jutro, 31 godzin w pociagu do Delhi, a potem jeszcze z 6 w Himalaje.
Wszyscy kaszlemy bo zimno jak w polska jesien :P
Z braku czasu nie tluczemy sie przez Nepal, zreszta to by oznaczalo ponad dobowe przejazdy autokarem, po ktorych czulibysmy sie jak krzesla skladane.
Jutro mija nam 4 tydzien w Indiach, czasu do konca coraz mniej, trzeba sie streszczac...
Pozdrawiam Cieplo i tesknie,
Przyslijcie mi swoje adresy pocztowe,
krip.
Friday, August 24, 2007
Subscribe to:
Post Comments (Atom)

2 comments:
ja mam taki sam adres jak ty :P wracaj bo trzeba do marysi jechac :)
Podbipiety 27/55
02-732
Poland :O
Nu, wracaj, wracaj. Trzeba na piwo skoczyc, ziam.
Post a Comment