Friday, August 24, 2007

Wciaz w Darjeeling

Trochesmy tu za dlugo zabawili, bosmy sie zagapili i nam hindusi wykupili wszystkie miejscowy w pociagach, do Himaccial Pradesh jedziemy jutro, 31 godzin w pociagu do Delhi, a potem jeszcze z 6 w Himalaje.
Wszyscy kaszlemy bo zimno jak w polska jesien :P
Z braku czasu nie tluczemy sie przez Nepal, zreszta to by oznaczalo ponad dobowe przejazdy autokarem, po ktorych czulibysmy sie jak krzesla skladane.
Jutro mija nam 4 tydzien w Indiach, czasu do konca coraz mniej, trzeba sie streszczac...

Pozdrawiam Cieplo i tesknie,
Przyslijcie mi swoje adresy pocztowe,

krip.

2 comments:

Pawel said...

ja mam taki sam adres jak ty :P wracaj bo trzeba do marysi jechac :)

kuba said...

Podbipiety 27/55
02-732
Poland :O

Nu, wracaj, wracaj. Trzeba na piwo skoczyc, ziam.