Wednesday, August 01, 2007

Rajastan, Jaipur

Dzis bylisy w Agrze (Ta m jest Taj Mahal); potem zmordowalo nas czekanie na dworcu w 'vipowskiej' poczekalni i juz jestesmy w Jaipurze, stolicy pustynnego Rajasthanu.
Nocujemy tu w instytucie rozwoju personalnego na podlodze :)

Slusznie Pablo napisal ze nam sie wykrusza 25% squadu ale nie o mnie chodzi tylko o jedna z tych osob, ktore odpowiadajaa na pytania retoryczne; akurat jej na imprezce w LK1 nie bylo.

No comments: