Sunday, September 10, 2006

No i w PL

Po przetluczeniu sie przez blok wschodni (dramat) i 3.5 godzinnym przechodzeniu granicy ukrainsko-polskiej dotarlem do Rzeszowa. Ogolnie odradzam przejazd przez bulgarie, jebana rumunie i ukraine. Jesli komus zalezy na czasie (z kasa wychodzi podobnie) jednak lepszy jest zachod - rumunia (tej sie nie przeskoczy -- choc mozna jechac przez grecje :P), serbia, wegry, slowacja.

Na trase Stambul -> Suczawa zdecydowanie odradzam przewoznika ortadogu, rozsadniejszym wyborem jest toros, na ktorym mozna polegac.

No to over :D

Edit:
Zajechalem do warszawy. Moze jakas ustawka na piwko :)

Na poczatku wrzesnia odbedzie sie wieczor w jakiejs Rzeszowskiej knajpie na ktorym bedzie relacjonowana podroz Gregora i Dagmary -- hermetyczni arabisci i cala reszta z Damaszku zdecydowanie zaproszona (bilet pks 33.60 ze znizka studencka, nocleg prawdopodobnie da sie skombinowac). Mysle ze moze byc czadowo :D wiec drodzy czytelnicy tych wypocin zbierajcie kase na ten weekend :P





No comments: