Arek jednak nie jedzie z nami do Polski,bo ma bilet samolotowy i jest klopot z rezygnacja z niego (no i 70 kg bagazu trzeba by wyslac poczta). Byc moze udezy chociaz do Stambulu.
Szkic planu powrotu:
wyjazd z Syrii ok 4.09, moze wczesniej.
uderzamy pewnie do Mersil nad morzem, nastepnie do kapadocji i stambul.
Wszystko ok 5-6 dni.
W stambule bierzemy bus do odessy i tam zostajemy pewnie na mala impreze, potem Lwow i do polski, do Rzeszowa na impreze z Grzesiem i Dagmara :D
p.s. kupilem flage :)
Tuesday, August 29, 2006
Subscribe to:
Post Comments (Atom)

No comments:
Post a Comment