Mialo nie byc smecenia, ale ta notka nie bedzie tak wesola jak byc powinna.
Wycieczka do Jordanii udala sie. Kiedy jechalem do Petry spotkac sie z Gregiem i Dagmara zostalem zaproszony na jordanskie wesele na prowincji. Odjazd. Kozy poszly pod noz. Po bardziej uderzajacy opis zapraszam na: www.crullu.com .
Nastepnego dnia Petra i sprowadzenie polakow, potem kolejny dzien wesela no i wyjazd do Ammanu. Morze martwe i oaza w ktorej nie bylo wody (wypompowano do Ammanu 20 lat temu). To akurat byla kicha :P Powrot do Damaszku dzis, i od razu wodka z polakami (swietuja urodziny+imieniny).
Kicha natomiast z moimi (zyciowymi) planami, poniewaz nie dostalem sie na filozofie.
1186 osob walczylo o 90 miejsc, prog wyniosl 343 pkt, a ja z moimi marnymi 304 zajalem miejsce 359, tym samym przekreslajac moje szanse na jakiekolwiek wbicie sie, nawet po odsianiu osob zdajacych tam awaryjnie.
No i plany szlag trafil. Od pszyszlego roku zdaje sie obowiazkowo polski, wiec lol. Zreszta to i tak za pozno. Za stary sie robie na zaczynanie wszystkiego od poczatku, zreszta nie chce juz zostawac w tym glupim kraju, ktory nie daje mi szans na rozwoj przekreslajac starych maturzystow gruba kreska. Wielka szkoda, bo chcialem robic kariere naukowa, zrobic jakis doktorat, ale bez odskoczni w postaci innych studiow po prostu nie dam rady. Teraz chce skonczyc to cholerstwo, czeka ciezki, zmudny rok, a potem wyjechac gdzies stad ('..chociaz to nie jest zle miejsce'...?), najlepiej do innego kraju lub przynajmniej do innego miasta, podrozowac nie wiadomo gdzie. Racje maja Adam i Pawel, mowiac ze przegralismy nasze zycia, i ze nic juz nie mozna z tym zrobic. Chyba jedynie odkupic ten blad wieczna pielgrzymka do nikad.
Monday, August 07, 2006
Subscribe to:
Post Comments (Atom)

14 comments:
O tak, dekadencja jest w modzie :)
"Przegralismy nasze życia" -> ROTFL^1000000 co to za gadanie to smiechu warte
ja wcale nie mowilem ze przegralismy nasze zycia. ale faktycznie tak troche uwazam :P
ja tak mowilem, bo tak uwazam :)
PS Dekadencja zawsze byla zajebista (przynajmniej w moim przypadku):)
Przepraszam bardzo, Ty także chcesz jeść ludzi więc Twojej opinii nie można traktować do końca poważnie ^_^
A dupa tam sie znacie. Jakie "przegralismy nasze zycie". Jak zwykle pitolenie bez sensu. Cipy jestescie to sie nie dziwne ze wam smutno :) Zlapcie sie mocno za krocze, scisnijcie jaja w garsci to zobaczycie ze moze byc duuuzo gorzej. Koniec zatem slodkiego pierdzenia, brac sie cwoki do roboty i ruchac, ruchac i jeszcze raz ruchac. To powinno pomoc. HAJAJ !!!
jestes glupi i smierdzisz:P
nie rozumiesz ze przegralismy nasze zycia i zapewne przegralibysmy niezaleznie od naszych decyzji bo zycia po prostu wygrac sie nie da. ale przeciez nikt tu nie placze, idziemy dalej
aby poprawic perspektywę widzenia świata zapraszam z wizyta np. w onkologii.. wszystkich tych ,którzy twierdza,że przegrali swoje życie i że nie maja przyszłości.Zaprawszam zatem Adama, PAwła i autora bloga. a może spędzilibyście dzien w hospicjum pomagajac innym i przestali skupiac się na własnym pępku.
ciekawi mnie kto pisze anonimowo te brednie, ale od razu mowie ze nie lubie ludzi ktorzy oceniaja innych po dwoch zdaniach. czlowieku, jesli szukasz egoistow to zle trafiles/las
Prosze nie brac tej przegranej doslownie. Pawel dobrze nakierowywuje. Chodzi o przegranie szansy zrealizowania sie w zyciu, nie chodzi mi o zycie przecietnego chleb/piwo zjadajacego/pijacego ojca 2 dzieci i ruchacza kochanki zastepujacej w tych sprawach nudna do twardego rzygu zone.
:)
odkad moj dostep do netu stal sie dorywczy, stracilismy zupelnie kontak. Napisz zatem cos o swoich najblizszych planach, samopoczuciu i o planowanym terminie powrotu na Ziemie Slowianska.
PS Jade w Tatry za jakies dwa tygodnie :)
Anonymous, drechu mają rację i teraz chłopaki się nie tłumaczcie, bo jak widzę że krip piszesz coś takiego to mi się scyzoryk w kieszeni otwiera.
Nie wiem co miał Paweł na myśli ale dla mnie to nie brzmi jak żadna metafora, brzmi to dość dosłownie.
'Przegrałem swoje życie' to ma prawo powiedziedzieć człowiek będący wiele lan na narkotykach które kompletnie wyniszczyły jego organizm.
Może to powiedzieć seryjny morderca/gwałciciel jeśli by nagle oprzytomniał.
Ale nie wy.
Nie dostał się nikt, kto nie zdawał nowej matury. Jedna wielka dupa. Dobrze, że będę kończył ten wydział. Szkoda bardzo.
docent, to nie o to chodzi. kazdy ma prawo tak powiedziec, bo to nie jest rzecz bezwzgledna. to zalezy od tego jak czujesz i ile ci tak naprawde zostalo czasu do naprawienia czegokolwiek. ja wracam do idei sprzed dwoch lat, czyli zostalo mi malo czasu :)
Post a Comment