Friday, July 14, 2006

@Damascus

Przeltuklem sie przez cala Turcje gadajac z bardzo religijnym muzulmanimem, ktory ostro namawial mnie do przejscia na Islam:)

Stamtad taksa (ponoc busow nie ma, ale moze wkrecali) przez granice. Pustynnie tu. Potem autobus do Damaszku, syryjski prawnik z zona zapraszaja do siebie :)

Poki co siedze z polakami (dzis mnie przenocowali fajni ludzie z arabistyki), znajomy skombinowal chyba jakis pokoj. Bez arabskiego czuje sie tu troche zagubiony - prawie ze mister-ok :) Sproboje sie wkrecic w wycieczke do Palmyry, potem zobaczymy co i jak.

Benzyna jest tu za darmo na a na suk'u (bazarze) mozna dostac warzywa/owoce za darmo :PPPP
Ciekawy jestem co u Pawla?

5 comments:

Anonymous said...

No to jakos sobie radzisz, dobrze :)). Szczerze mowiac troche Ci zaczynam zazdroscic :P. Fajna taka podroz.

Anonymous said...

Inteligentny ludź zawsze da sobie radę :-) A ludzi życzliwych znaleźć można na szczęście na całym świecie :-)

Ja w niedzielę brykam do Czech, jak będę miał jakąś przygodę to Ci oczywiście napiszę :-)

Marcin Koziej said...

Ludzie, spotkalem tu slowaka Roniego, ktory przez 7 miesiecy podrozowal z kumplem z Polski do tajlandii/malezji przez bliski wschod, iran, indie, etc. Wymiatacz. kosztowalo go to < 2000$

Moze cos takiego zorganizujemy jak wszyscy beda mieli troche czasu :)

Anonymous said...

...i pieniędzy :-)

Anonymous said...

u mnie grzybnia. zreszta na blogu wszystko opisalem. ciesze sie ze sobie radzisz :)